O Nas

Historia
Dokładna data powstania Koła nie jest znana. Natomiast na podstawie rozmów z osobami, które to Koło powoływały do życia 'można jednoznacznie stwierdzić, że początki sięgają roku 1948.. Wtedy to w nowo utworzonym województwie zielonogórskim ówcześni działacze polityczni i pracownicy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej założyli koło łowieckie, którego nazwa brzmiała "Koło Łowieckie przy WRN" w Zielonej Górze. Założycielami Koła między innymi byli : Zbigniew Stolarski, Edmund Ujma. Stanisław Romanowski, i Stanisław Motała .

Pierwszym przewodniczącym Koła został Wacław Chinalski a łowczym był Stanisław Gać. Koło dzierżawiło na początku 5 obwodów łowieckich, których łączna powierzchnia wynosiła ok. 17 tys. ha.

I. Obwód - Klenica
To obwód leśno-polny. Jeden z lepszych terenów w województwie z bardzo dobrą ostoją jelenia, dużą ilością dzika i sarny. W latach 60-tych na obwodzie tym w czasie jednodniowego polowania na zające padło ponad 100 kotów. Granice obwodu przebiegaly od zachodu drogą Klenica-Dąbrówka-Kargowa, od strony północno-wschodniej kanał Leniwa Obra, kanał Dźwiński i Bojadelski, od strony południowo-wschodniej tor kolejowy Sulechów-Konotop oraz droga Bojadła-Bełcze.

II. Obwód - Wschowa
To obwód polno-leśny, bogaty przede wszystkim w zwierzynę drobną: zając, kuropatwa. Obwód ten nazywany był często obwodem zajęczym. Na jednym ze zbiorowych polowań na zające padło 204 szt. Król polowania leśniczy Tadeusz Rynkiewicz strzelił 22 zające, a wicekról kol. Edmund Ujma 19 zajęcy. Granice tego obwodu stanowiły: od północy droga Sława-Wschowa, od południa linia kolejowa Wschowa-Głogów, a od zachodu linia od wsi Nowe Drzewce do Wygnańczyc.

III. Obwod 1 w Krośnie Odrz.
To obwód leśny z małą ilością pól. Granice przebiegaly od północy drogą Krosno Odrz.-Słubice, od wschodu drogą Maszewo-Pliszka, od południa rzeką Odra, a od zachodu linią Cybinka-Bytomiec.

IV. Obwód 2 w Krośnie Odrz.
To obwód leśno-polny. Granice stanowiły od północy drogą Maszewo-Osiecznica, od południa rzeka Odra, od zachodu droga Maszewo-Gubin. Obwody te przylegaly do wielkich kompleksów leśnych Puszczy Rzepińskiej gdzie znajdowały się wydzielone tereny dewizowe. Na obwodach tych często odbywały się ćwiczenia wojskowe, stąd wyniki polowań zbiorowych jak i zainteresowanie myśliwych polowaniami indywidualnymi były znikome.

V. Obwód w Rogozińcu
Typowo leśno-polny obwód. Miał opinię wyeksploatowanego i wytrzebionego ze zwierzyny grubej i drobnej. W wyniku opieki Koła obwód ten już po dwóch latach stał się jednym z najlepszych naszych obwodów o dobrym stanie dzikow, saren, zajęcy i kuropatw. Spotykało się również okresowo chmary jeleni. Granice obwodu to od wschodu droga Zbąszynek-Lutol Suchy, od północy droga E-8, od zachodu drogą Myszęcin-Smardzewo a od południa linia od wsi Dąbrówka Wlkp- ­Kosieczyn-Smardzewo.
Koło dzierżawiło te tereny przez pierwsze pięć lat. Jednak ze względu na duże kłusownictwo, odległość oraz małe zainteresowanie kolegów myśliwych, po pierwszych pięciu latach zrezygnowano z obu obwodów w Krośnie Odrz. a po dziesięcioletniej dzierżawie obwód w Rogozińcu przekazano Technikum Leśnemu w zamian za co otrzymaliśmy obwód w Jaromierzu, który w latach 80-tych połączono w jeden obwód razem z Klenicą.
Obwód we Wschowie w wyniku przejęcia przez Państwowy Ośrodek Hodowli zwierzyny drobnej zespołu PGR w Osowej Sieni zamieniliśmy na obwód w Sławie, który z małymi korektami posiadamy do dzisiaj.
Powiększył się stan liczebny Koła, do którego w -pierwszych latach wstąpili: Stanisław Motała, Bolesław Kasa, Tadeusz Nowak, leśniczy Stanisław Tomaszewski, leśniczy Tadeusz Rynkiewicz, Kazimierz Chinalski, leśniczy Szymański, leśniczy Olik, gajowy Szeliga, Zdzisław Hassa, Wacław Lewandowski, Piotr Rzeczycki, Tomasz Kalinowski.
W 1957 roku Koło przy WRN przyjmuje nazwę KOŁO ŁOWIECKIE DZIK W ZIELONEJ GÓRZE. Koło ?Dzik? już w pierwszych latach swojego istnienia wyróżniło się bardzo dobrą organizacją, zasobnymi i atrakcyjnymi obwodami łowieckimi z różnorodną zwierzyną grubą i drobną.
W Kole postawiono na hodowlę i dokarmianie zwierzyny. Wydzierżawiono stawy na obwodzie Sławskim, które intensywnie zarybiano.
W połowie lat 60-tych zarząd Koła postanowił założyć hodowlę własnych psów. Wybudowano woliery i zatrudniono strażnika - kol. Tadeusza Wiśniewskiego, którego wysłano na kurs szkoleniowy do Rembowoli. Tak powstała własna sfora jagterierów i foxterierów.
Do Kola przybywają następni koledzy-dyrektorzy wielkich zakładów i lekarze: Zygmunt Fabczak, Tomasz Smoleń, Wincenty Okupny, Karol Krzywicki, Antoni Straburzyński, Józef Witczak, Włodzimierz Bogucki, Bronisław Utrata, Jan Gierko, Ryszard Zieliński, Winand Kowalski, Alfons Kowalewski, Roman Baran.


W latach 70-tych wybudowano woliery i zakupiono bażanty. Na obwodzie Klenica wypuszczano je przez 3 kolejne lata, a na obwodzie sławskim jeden raz. Ponadto na tym obwodzie zakupiono i wypuszczono kuropatwy. Nie przyniosło to jednak widocznych efektów więc dalszej hodowli ptactwa zaprzestano. Obecnie spotykamy sporadycznie bażanta i zająca a kuropatwy zniknęły prawie całkowicie. Natomiast stan zwierzyny grubej systematycznie wzrasta.
W Latach 6o-tych Koło pozyskiwało 17 jeleni, 56 saren, 41 dzików, 185 zajęcy.
Koniec lat 70-tych to 18 jeleni, 59 saren, 78 dzików, 16 zajęcy.
Lata 80-te to 31 jeleni, 108 saren, 92 dziki.
Mniej więcej na takim poziomie uksztaItował się plan Kola "Dzik" w obu obwodach, który jest zaakceptowany przez Nadleśnictwo Su1echów, Wolsztyn, Sława. pozwoliło to na prowadzenie polowań .dewizowych dla myśliwych zagranicznych na jelenie, samy i dziki co w znacznym stopniu zasila kasę Koła.

Były także organizowane polowania zbiorowe tzw. "pokazowe". Pierwsze w roku 1974 na otwarcie Lubuskiego Domu Łowieckiego w leśnictwie Siadacza dawnych dobrach A.Radziwiła. Na polowanie to byli zaproszeni goście z Zarządu Wojewódzkiego PZł oraz z Warszawy. Pokot był udany. Kol. Leszek Krzysztof Sawicki - fotoreporter strzelił jednego z wiekszych swoich odyńców. Polowanie to zostalo utrwalone w "Łowcu Polskim" nr 3 z 1975 roku i opisane w literaturze pięknej w książce A. Kryńskiego "Z kart łowiectwa polskiego reportaż z jednego polowania" .
Drugie polowanie na tym samym obwodzie zorganizowano w 1976 roku dla dwóch profesorów kardiologii z Belgii zaangażowanych finansowo w odbudowę Zamku Królewskiego w Warszawie. Na polowaniu padły cztery dziki.



Galeria